Historia Szkoły

Decyzja o otwarciu szkoły średniej w Gdańsku Oliwie zapadła w 1910r. Prace budowlane rozpoczęto w roku następnym a zakończono w 1912r. (całkowity koszt budowy wyniósł 93869 marek). W szkole znajdowały się wszystkie potrzebne pomieszczenia – specjalistyczne gabinety, przestronne sale, reprezentacyjna aula, szatnie i biblioteka. W okresie jesienno – zimowym w szkole funkcjonowała stołówka dla nauczycieli i uczniów. Bez większych zmian „Realgymnasium” przetrwało do roku 1934, gdy szkole nadano imię Hermana Goeringa (hitlerowskiego marszałka lotnictwa) oraz utworzono szkołę koedukacyjną. W lutym 1945 roku, w związku ze zbliżaniem się frontu, przerwano zajęcia. Odbywały się tylko zajęcia przysposobienia obronnego. Podczas wojny zostało zniszczonych osiemdziesiąt procent budynków – na szczęście budynek szkoły ocalał. Po wojnie, aby przywrócić budynkowi jego dawną świetność mieszkańcy Oliwy pomagali przy jego renowacji. Ówczesne zbiory biblioteki ograniczały się do podarowanych przez kierownika Wydziału Kultury i Sztuki w Gdańsku, Mariana Pelczara, kilkunastu książek w języku polskim. Przekazywanie wiedzy w gmachu przy ulicy Polanki ruszyło pełną parą 7 maja 1945 roku. Liczba uczniów trzech klas podstawowych i jednej licealnej wynosiła 95 – 58 dziewcząt i 37 chłopców. Przez krótki okres gościem „piątki” była szkoła muzyczna. Pierwsi absolwenci (a było ich 72) opuścili budynek szkoły 17 sierpnia 1945 roku. Dzięki funduszom (10000 zł) otrzymanym z kuratorium odnowiono pracownie fizyczną i biologiczną oraz wyremontowano salę gimnastyczną przy ulicy Liczmańskiego. Ważną datą w historii „piątki” jest 8 kwietnia 1946 gdy nadano jej nowe imię: Stefana Żeromskiego. W 1947 roku nastąpiła zmiana na fotelu dyrektorskim – nowym dyrektorem został prof. Antoni Szwed (do tej pory stanowisko to piastowali Jan Schwarz, Andrzej Skurko i prof. Bolesław Wojtulewicz), który ze względu na liberalne prowadzenie nauczania został w 1949 roku „awansowany” na stanowisko w kuratorium. Jego miejsce zajął tymczasowo prof. Edward Kosztulak a od 1952 – prof. Maria Mazurowa. W latach 1950 – 1951 ujednolicono tryb nauczania, do szkoły uczęszczało wtedy już 490 uczniów. Ufundowany został także sztandar szkolny przez panią prof. Rachalską. Do roku 1961 mury szkolne opuściło 784 maturzystów. W „piątce” rozwijały się także talenty aktorskie – za inscenizację „Niemców” L. Kruczkowskiego szkoła otrzymała nagrodę „Bursztynowej Maski”. Od 1 IX 1965 przestała funkcjonować szkoła podstawowa, a w 1966 szkoła otrzymała nowy sztandar. Nikt nie został absolwentem „piątki” w roku 1970, ponieważ wydłużono tok nauczania z trzech do czterech lat. Coroczną nagrodę dla najlepszego maturzysty ustanowiono podczas obchodów srebrnego jubileuszu (1970). Pierwszymi laureatami tej nagrody zostali Żanna Bąk i Stefan Święciński. W latach 1968 – 1970 dyrektorem szkoły był Mieczysław Preis, a od 1970 do 1990 Henryk Stella. Od roku 1990 uczniom przewodzi dyrektor Teresa Głuszczak oraz Maria Kowalska – wice dyrektor. Od tego roku (’90) nastąpił znaczny rozwój szkoły – jesteśmy uczestnikami wymian międzynarodowych, powstała nowoczesna sala informatyczna oraz siłownia przy sali gimnastycznej. Nowością są także klasy z wykładowymi językami: niemieckim i angielskim oraz o profilu informatycznym. Miejmy nadzieję, iż „piątka” będzie się przez długie lata cieszyć wspaniałą renomą. We wrześniu 2006 roku nastapiła zmiana na stanowisku Dyrektora szkoły. Funkcję odchodzącej na emeryturę pani Dyrektor Teresy Głuszczak przejęła pani Elżbieta Piszczek, niegdyś prowadząca w „Piątce” lekcje chemii, a do 2006 roku piastująca funkcję wizytatora oświaty. Wicedyrektorką szkoły jest obecnie p. prof. Joanna Szymczak-Kolarz.

 

A oto treść listu wysłanego z Konastancina 19 marca 1946 roku:

        "Wielce Szanowne Panie
                Z głębokim wzruszeniem i radością przeczytałyśmy
      list Szan. Pań w sprawie nazwania imieniem Stefana
      Żeromskiego Gimnazjum w Oliwie. Myśl ta tym bardziej wydaje 
      nam się piękna i szczęśliwa, że Gimnazjum to znajduje się
      na Wybrzeżu, które On tak bardzo ukochał. Właśnie do tych
      obu kwestii, które tutaj tak pięknie są związane - wychowania
      młodzieży i naszego polskiego życia nad Bałtykiem - przykładał
      bardzo wielką, może największą wagę. Ogromną radością dla nas
      obu byłoby uczestniczyć w tak uroczystej chwili, niestety wiele 
      spraw w tym trudności przejazdu i stan mego zdrowia nie pozwolą
      nam na to.
                W początkach lata wybieramy się nad morze i wtedy z 
      prawdziwą radością odwiedzimy Gimnazjum.
                Sprawę portretu załatwiłyśmy w ten sposób: córka
      moja, nie mogąc niestety spełnić życzenia Państwa z powodu braku
      najpotrzebniejszych do tego materiałów, wybrała najlepszą, jaką
      posiadamy w tej chwili fotografię Męża mojego (jedna z ostatnich)
      i dała ją do przefotografowania i powiększenia na największy jaki
      jest rozmiar.
                Przypuszczamy, że będzie dobra, bo jest bardzo ostra i
      wyraźna. Powiększenie będzie gotowe 25 marca. My tutaj będziemy
      szukały jakiejś okazji do przesłania go, ale o to nie łatwo.
      Gdyby Panie ze swej strony mogły znaleźć kogoś, kto by to mógł
      przewieźć, to by bardzo uprościło sprawę. Boimy się, aby się 
      portret na uroczystość nie spóźnił.
                Proszę przyjąć od nas najserdeczniejsze życzenia owocnej
      pracy i pełnego rozwoju na swym ważnym, najważniejszym posterunku."

                                Anna Stefanowa Żeromska
                                        Monika Żeromska