| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Gustaw Nowicjusz

Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 19
|
Wysłany: 31 Sie 2006, 13:27 Temat postu: Co zdarzylo się w V LO - historia ukryta 1981 - 1985 |
|
|
Proponuje taki tam temacik. Wpisujcie historie śmieszne, dziwne, straszne w których uczestniczyliście wy, nasi nauczyciele, numery i akcje warte opowiedzenia. Może dzięki temu zobaczymy jacy bylismy naprawde czy śmieszni czy nudni. Może się okaże, że klasa, która jawiła się nam tylko głowami pochylonymi na zeszytami miała diabła w oczach.
A potem z całym bagażem naszych lat, doświadczeń rzucimy się na te historie i będziemi szarpać je nasza moralnością, oceniać, potepiać i nie pozwolimy naszym dzieciom na takie głupoty.
"Pewnego razu jak to na każdej przerwie w męskim kibelku zebrała się grupa przedwczesnie dojrzłej młodzieży na dymka. W pewnym momencie drzwi otwierają się z taką siłą, że wszyscy już tylko tym faktem przerażeni pobladli jesze bardziej gdy na końcu klamki ujżeli niewysoką, drobną postac Pani Weroniki. Zanim zdążyła otworzyc usta by zalać ich potokiem morałow oraz informacją, w którą stronę mają natychmiast się udać kibelek opustoszał. Czy naprawdę... CDN."
Jeżeli temat się przyjmie dokończę opowieści... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Elk Nowicjusz

Dołączył: 29 Sie 2006 Posty: 24
|
Wysłany: 31 Sie 2006, 15:05 Temat postu: Pod tym względem IVE była najlepsza. |
|
|
Nie da się ukryć, że takich historii jest pewnie w każdej szkole bardzo dużo, ale za naszych czasów (1981-85) było kilka akcji całkiem, całkiem... Jedną z nich już przytaczał Jaca wspominając o Tomku Zającu. Ale Tomasz był autorem kilku innych jeszcze wdarzeń. Choćby z panią od angielskiego, prof. Stus. Kiedyś podpalił gazetę zwiniętą w rulon i zaczął biegać wokół niej kręcąc jej nad głową tą zapaloną gazetą i krzycząc, że mamy świętą, której się nad głową aureola pojawiła.
Niestety, były to czasy, kiedy za niektóre, obecnie zupełnie niewinne żarty, wylatywało się ze szkoły z wilczym biletem. Dlatego takich spektakularnych akcji było mało.
Kiedyś, na pierwszego czerwca kolega Maciej S. z klasy IVA - rocznik '83 przebrał się za amerykańskiego policjanta i z lizakiem, przed szkołą zatrzymywał samochody. Nie było auta, które by się nie zatrzymało. Wedle prawa nawet obecnego, za taki żart można iść siedzieć. Wtedy na szczęście nikt go nie zatrzymał.
Wzięliśmy z gabinetu chemicznego (rozumieć - zwędziliśmy) biały fosfór. Poszliśmy do szatni i w końcu, po długich próbach, udało nam się kupkę tego fosforu podpalić. Ilość dymu, jaka się pojawiła skutecznie przegoniła nas z szatni, a tego płomienia nijak nie dawało się ugasić. Przeszedł na wylot przez kamienny parapet. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tlaszcz Zaawansowany


Dołączył: 12 Gru 2004 Posty: 161 Skąd: kiedyś Oliwa - teraz Oliwa
|
Wysłany: 31 Sie 2006, 19:17 Temat postu: Re: Co zdarzylo się w V LO - historia ukryta 1981 - 1985 |
|
|
| Gustaw napisał: |
"Pewnego razu jak to na każdej przerwie w męskim kibelku zebrała się grupa przedwczesnie dojrzłej młodzieży na dymka. W pewnym momencie drzwi otwierają się z taką siłą, że wszyscy już tylko tym faktem przerażeni pobladli jesze bardziej gdy na końcu klamki ujżeli niewysoką, drobną postac Pani Weroniki. Zanim zdążyła otworzyc usta by zalać ich potokiem morałow oraz informacją, w którą stronę mają natychmiast się udać kibelek opustoszał. Czy naprawdę... CDN."
|
Chyba nie do końca jednek opustoszał .....
A z repoterskiego obowiązku http://www.vlo.oliwa.net/index.php?menu=zdjecia&temat=szkola i tak w połowie listy zdjęć jest jeden z tych momentów, a bywały one (chyba) w piątki. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gustaw Nowicjusz

Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 19
|
Wysłany: 31 Sie 2006, 19:38 Temat postu: |
|
|
Oczywiście że nie opustoszał
... pani Weronika T. wprawnym okiem bez problemu zlokalizowala ostatniego delikwenta, który wcale nie był tak odważny, czy bezczelny...poprostu nie zdążył wyrzucić peta. Zastygł w bezruchu i czekał.
I nagle ku swojemu osłupieniu usłyszał słowa, które z pewnością długo zapamięta...
No i powiedzcie, Ci co ja znali, co mogła powiedzieć szanowna pani profesor ?
Wierzę, że to pytanie za 1000 pkt.
Proszę o propozycje. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Drzyc Zaawansowany


Dołączył: 22 Kwi 2006 Posty: 182 Skąd: Oliwa/Przymorze
|
Wysłany: 31 Sie 2006, 19:41 Temat postu: |
|
|
| Akcja z "policjantem" miała miejsce na prima aprilis więc chybaby mu jednak darowali karę. Fakt fajnie to wyglądało, jak zatrzymywał przed V LO samochody i kierowcy baranieli. Humor i satyra to były cytaty z niektórych niefortunnych wypowiedzi byłego św pamięci dyrektora szkoły, może ktoś zachował zeszyty z cytatami. Akcji i nalotów na palaczy w toalecie i krzakach było sporo, dużo z nich komicznych. Ciekawe jak to teraz wygląda w naszym ogólniaku. Śmieszne same w sobie były międzyklasowe "manewry wojenne" w szkole w związku z lekcjami PO /chyba/ oraz "maski p-gaz włóż" już na pewno na lekcjach PO. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tlaszcz Zaawansowany


Dołączył: 12 Gru 2004 Posty: 161 Skąd: kiedyś Oliwa - teraz Oliwa
|
Wysłany: 31 Sie 2006, 19:47 Temat postu: |
|
|
Tego nie pamiętam,
ale przy jednej z takich akcji pani Profesor niektórzy palacze bez zażenowania oddali się ...... ? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
rebelde ----------


Dołączył: 04 Gru 2003 Posty: 970 Skąd: B '03
|
Wysłany: 31 Sie 2006, 23:06 Temat postu: |
|
|
Powiem wam tyle - w szkole stoją wciąż te same szafki  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Elk Nowicjusz

Dołączył: 29 Sie 2006 Posty: 24
|
Wysłany: 01 Wrz 2006, 15:18 Temat postu: Co do palarni... |
|
|
| ... to najlepszy numer wyciął chyba Jurek z mat-fiz '84. Stała sobie zwyczajowo ekipka w kiblu i paliła, aż tu nagle Henryk Gromowładny wpada! Wszyscy oczywiście papierosy na podłogę, za siebie lub gdzie bądź. Jedynie Łysy nie zauważył dyrektora, bo stał plecami do drzwi i akurat się zaciągnął. Henryk stanął przed nim i : "Jurek, ty palisz!!!", a on na to ze stoickim spokojem, wydmuchnął mu ten dym w twarz i odpowiedział zdumiony: "Ja, panie dyrektorze? Ależ skąd!" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Herbaszowa Zaawansowany


Dołączył: 30 Maj 2005 Posty: 111 Skąd: kiedyś - Oliwa, teraz - Osowa
|
Wysłany: 01 Wrz 2006, 18:42 Temat postu: |
|
|
Szafki, szafkami! Ale sensacją zjazdu absolwentów wśród grona żeńskiego różnych roczników było to, że damska toaleta kompletnie się nie zmieniła. Rzec można, że jest zabytkowa!
A z tym miejscem nieodłącznie kojarzy mi się Beata G. z naszej klasy. _________________ Pierwsza Gdańska Podcasterka:-) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jaca ----------


Dołączył: 16 Wrz 2003 Posty: 243 Skąd: zza muru na ciemnej stronie księżyca
|
Wysłany: 01 Wrz 2006, 18:49 Temat postu: |
|
|
Z tą damską toaletą to już bedzie teraz nieaktualne, gdyż teraz jak bywam w szkole to dochodzą mnie z jej kierunku jakieś dziwne kucia szurania szmery itp. a osoby tam bywałe twierdzą, że idzie remont, który potrwa gdzieś do listopada _________________ Bartender what is wrong with me?
Why am I so out of breath?
The captain said excuse me ma’am
This species has amused itself to death
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Herbaszowa Zaawansowany


Dołączył: 30 Maj 2005 Posty: 111 Skąd: kiedyś - Oliwa, teraz - Osowa
|
Wysłany: 01 Wrz 2006, 19:40 Temat postu: |
|
|
Oj, szkoda  _________________ Pierwsza Gdańska Podcasterka:-) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Drzyc Zaawansowany


Dołączył: 22 Kwi 2006 Posty: 182 Skąd: Oliwa/Przymorze
|
Wysłany: 01 Wrz 2006, 20:46 Temat postu: |
|
|
| Nic to zostanie męska WC palarnia na parterze - niewiele zmieniona. Odwieczne, zabytkowe kaloryfery. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
eM-Ka Zaawansowany


Dołączył: 23 Kwi 2006 Posty: 105 Skąd: Oliwa jak zawsze
|
Wysłany: 01 Wrz 2006, 21:15 Temat postu: |
|
|
Oj, szkoda szkoda tej damskiej toalety! To był naprawdę działający zabytek! Ile wzruszeń wywoływał w nas podczas kolejnych jubileuszy! A jak łączył roczniki - niezależnie od wieku wszystkie pamiętałyśmy to samo. Jaki konserwator zabytków zgodził się na remont i naruszenie status quo???
Małgosiu, a dlaczego z tą toaletą kojarzy Ci się Beata G. - o ile to nie jest niedyskretne pytanie? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Drzyc Zaawansowany


Dołączył: 22 Kwi 2006 Posty: 182 Skąd: Oliwa/Przymorze
|
Wysłany: 01 Wrz 2006, 21:58 Temat postu: |
|
|
| Nawet toalety w V LO miały swój urok. Strasznie idealizujemy, prawdziwi z nas kombatanci. Za naszych czasów to były czasy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gustaw Nowicjusz

Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 19
|
Wysłany: 01 Wrz 2006, 22:15 Temat postu: |
|
|
A wracając do toalety męskiej i Pani W.T. kontra ostatni palacz zaproponujcie coś co mogła wtedy powiedzieć.
To znaczy jak wam się wydaje co mogła powiedzieć.
- Bo owszak powiedzieć coś musiała by ta historyja sensu nabrała. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Herbaszowa Zaawansowany


Dołączył: 30 Maj 2005 Posty: 111 Skąd: kiedyś - Oliwa, teraz - Osowa
|
Wysłany: 02 Wrz 2006, 13:01 Temat postu: |
|
|
Beata G. była chyba pierwszą palaczką w naszej klasie, albo taką, która z tym się nie kryła, stąd jej częsta obecność w toalecie. _________________ Pierwsza Gdańska Podcasterka:-) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
eM-Ka Zaawansowany


Dołączył: 23 Kwi 2006 Posty: 105 Skąd: Oliwa jak zawsze
|
Wysłany: 17 Wrz 2006, 21:32 Temat postu: |
|
|
Ej, Gustaw, miałeś dokończyć opowieść!
| Cytat: | | Strasznie idealizujemy, prawdziwi z nas kombatanci. Za naszych czasów to były czasy. |
Oj tak, tak...
Pamiętacie piłeczki pingpongowe, włożone w oczy wiszącego wysoko na auli wielkiego popiersia Stefana Ż? Już go nie ma... (tzn. popiersia).
Albo: czy "dzisiejsza młodzież" umiałaby tak robić "jodełkę" jak my? (jodełka musiała posiadać idealny wzorek tudzież powinno się pod nią móc wsadzić palec (excuse le mot), by wyczuć luz) (zainteresowaną młodzież informuję, że chodzi o sztukę bandażowania, uprawianą na lekcjach prof. Burdy). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Drzyc Zaawansowany


Dołączył: 22 Kwi 2006 Posty: 182 Skąd: Oliwa/Przymorze
|
Wysłany: 17 Wrz 2006, 22:06 Temat postu: |
|
|
| Szkoda, że nie ma już popiersia Żeromskiego, ale czemu ?? Groził katastrofą budowlaną ?? Patron na szczęście mało kontrowersyjny więc szczęśliwie nie było potrzeby "odkręcania historii" po 1989. A przy okazji może wiadomo kto to był Płk Pietrow /bodajże/ kiedyś była jego uliczka w Oliwie, obok ryneczku, obecnie chyba to ulica Schopenhauera. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Herbaszowa Zaawansowany


Dołączył: 30 Maj 2005 Posty: 111 Skąd: kiedyś - Oliwa, teraz - Osowa
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gustaw Nowicjusz

Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 19
|
Wysłany: 18 Wrz 2006, 11:11 Temat postu: Co odpowiedziała Pani Weronika |
|
|
Pani Weronika spojrzała na ostatniego delikwenta i powiedziała.
- A ty .... (tu nazwisko ucznia) kończ szybciej tego papierosa i wychodź. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
eM-Ka Zaawansowany


Dołączył: 23 Kwi 2006 Posty: 105 Skąd: Oliwa jak zawsze
|
Wysłany: 18 Wrz 2006, 13:34 Temat postu: |
|
|
No nie do wiary!!! Tak powiedziała? To miała przypływ dobrego humoru!
Co do Pietrowa, to coś mi się nie chce wierzyć, żeby to chodziło o tego, bo ten zasłynął dopiero w 1983 r. (zapobiegł wybuchowi III wojny światowej ). Ta uliczka chyba się trochę wcześniej już tak nazywała. Czy nie był to jakiś oswobodziciel z II wojny? Nie mam w domu po przeprowadzce starego planu Gdańska, tam byłaby nazwa ulicy z imieniem rzeczonego pana. Nie był to Michał Pietrow? Ale nic mi w Googlu nie wychodzi.
A jak włożyli te piłeczki w gałki oczne Stefana Ż? Zrobili żywą piramidę? No i właśnie - dlaczego go zdjęli? Jaca coś powie? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Drzyc Zaawansowany


Dołączył: 22 Kwi 2006 Posty: 182 Skąd: Oliwa/Przymorze
|
Wysłany: 18 Wrz 2006, 14:02 Temat postu: |
|
|
| Mnie też wydaje się, że to musiał być jakiś wcześniejszy Pietrow - wyzwoliciel z 1945 roku - chyba, że mylę nazwiska. Tak czy owak dzięki Małgosi poznałem sylwetkę bohatera Związku Radzieckiego, dziękuję. Nic nie wiedziałem o Pietrowie z 1983 i jego bohaterskim czynie. Zawsze to coś nowego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
eM-Ka Zaawansowany


Dołączył: 23 Kwi 2006 Posty: 105 Skąd: Oliwa jak zawsze
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Drzyc Zaawansowany


Dołączył: 22 Kwi 2006 Posty: 182 Skąd: Oliwa/Przymorze
|
Wysłany: 19 Wrz 2006, 7:07 Temat postu: |
|
|
| Tak, tak dzięki za poszerzone informacje o Panu Płk Pietrowie. Ulica Obrońców Monte Casino w Legnicy też jest przednia. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Herbaszowa Zaawansowany


Dołączył: 30 Maj 2005 Posty: 111 Skąd: kiedyś - Oliwa, teraz - Osowa
|
Wysłany: 19 Wrz 2006, 7:10 Temat postu: |
|
|
To o Gomułce/Gomółce jest świetne  _________________ Pierwsza Gdańska Podcasterka:-) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jaca ----------


Dołączył: 16 Wrz 2003 Posty: 243 Skąd: zza muru na ciemnej stronie księżyca
|
Wysłany: 19 Wrz 2006, 15:06 Temat postu: |
|
|
| eM-Ka napisał: |
A jak włożyli te piłeczki w gałki oczne Stefana Ż? Zrobili żywą piramidę? No i właśnie - dlaczego go zdjęli? Jaca coś powie? |
Nic nie wiem o okolicznościach wkładania piłeczek w oczodoły Upadłego Stefana z Wielkim Nosem, natomiast pamiętam okoliczności jego upadku - wydarzył się on jakoś w połowie lat 90-tych przy okazji remontu auli. okazało się, że materiał z którego wykonano płaskorzeźbę nie był zbyt trwały i nasz Ideał Sięgnął Parkietu  _________________ Bartender what is wrong with me?
Why am I so out of breath?
The captain said excuse me ma’am
This species has amused itself to death
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
eM-Ka Zaawansowany


Dołączył: 23 Kwi 2006 Posty: 105 Skąd: Oliwa jak zawsze
|
Wysłany: 20 Wrz 2006, 13:27 Temat postu: |
|
|
Może był to Żeromski ze styropianu?
Dla wytrwałych - to ustaliłam tego pułkownika: Piotr Siergiejewicz Pietrow (tyle ze starego planu miasta). Ale mizerna jakaś postaćka - w wyszukiwarkach nic nie ma...
Jimmy, podrzuć nowy temat - jesteś w tym wielki!
Btw. - pytanie do Ciebie. Czyżbyś już miał cyfrówkę? Poprzednio ciągle narzekałeś, że nie możesz przesłać zdjęć, bo masz zwykły stary aparat, a tu proszę - Twoja propozycja, że przyślesz fot. swego psa To co, dla psa się szarpnęłeś na cyfrowy?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jaca ----------


Dołączył: 16 Wrz 2003 Posty: 243 Skąd: zza muru na ciemnej stronie księżyca
|
Wysłany: 20 Wrz 2006, 13:47 Temat postu: |
|
|
Być moze ze styropianu - był to wszak na pewno Stefan na miarę naszych mozliwości;d _________________ Bartender what is wrong with me?
Why am I so out of breath?
The captain said excuse me ma’am
This species has amused itself to death
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Drzyc Zaawansowany


Dołączył: 22 Kwi 2006 Posty: 182 Skąd: Oliwa/Przymorze
|
Wysłany: 20 Wrz 2006, 18:19 Temat postu: |
|
|
| Dalej nie mam cyfrowego. Myślę, że kupię sobie na gwiazdkę. Pieska mam zrobionego z aparatu w swoim komórkowcu, aparacik marki Nokia. Zupełnie zresztą zapomniałem, że mam taki sprzęt w komie.Technika jest wszechogarniająca. Ciekawe kiedy w szczoteczce do zębów będzie aparat rentgenowski i od razu wiertełko do wypełniania ubytków, etc. Przez te 20 lat od ukończenia matury świat zmienił się szalenie. Można swobodnie powiedzieć, że mentalnie kończyliśmy ogólniak w XIX wieku /bez komputerów, komórek, bankomatów, kart kredytowych, internetu/, a teraz wdepnęliśmy w erę kosmiczną, nie zawsze to ogarniam. Swoją drogą pamiętacie telewizyjny serial - "Kosmos 1999" - taki naiwnyz kapitanem Koenigiem i jego załogą. Tacy kosmiczni czterej pancerni, ale chyba bez psa.Data 1999 brzmiała magicznie - to wydawały się lata świetlne, a teraz niepostrzeżenie mamy już 2006 !!!!!!!!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Drzyc Zaawansowany


Dołączył: 22 Kwi 2006 Posty: 182 Skąd: Oliwa/Przymorze
|
Wysłany: 20 Wrz 2006, 18:22 Temat postu: |
|
|
| Swoją drogą widzę, że nie kochacie zwierzaków bo coś rubryka zwierzęca utkwiła w martwym punkcie. Czy tylko ja i Łaszczu mamy swoje domowe stwory?? Rocznik 1985 pozbawiony serca do zwierząt ??? Nie spodziewałem się tego po Was. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ajdacho Początkujący

Dołączył: 02 Cze 2005 Posty: 76 Skąd: kiedyś z Oliwy...obecnie Piaskowo
|
Wysłany: 21 Wrz 2006, 8:30 Temat postu: |
|
|
dr Koeniga nie pamiętam...zapamiętałem piekną dr Russel(?)z kalkulatorem w ręce tak,masz rację,ten film to było wtedy COŚ
generalnie,obiektywnie straszna tandeta ale mam sentyment ...ponieważ byłem młodszy....to chyba tak działa _________________ born to climb:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jaca ----------


Dołączył: 16 Wrz 2003 Posty: 243 Skąd: zza muru na ciemnej stronie księżyca
|
Wysłany: 21 Wrz 2006, 14:18 Temat postu: |
|
|
Baaaaaa.... ja miałem w III klasie 2 godziny informatyki.... bez komputerów oczywiście  _________________ Bartender what is wrong with me?
Why am I so out of breath?
The captain said excuse me ma’am
This species has amused itself to death
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
DarekB_M87 Młodzik

Dołączył: 23 Kwi 2007 Posty: 7
|
Wysłany: 25 Kwi 2007, 11:18 Temat postu: |
|
|
Mnie i paru kolegów zawieszono w prawach ucznia za palenie papierosów. Bodajże w III klasie.
Spokojnie sobie palimy, nagle wpada Heniu.
Heniu - Dlaczego palicie w damskiej toalecie !!?
Któryś z nas roztropnie – Bo męska jest w remoncie.
Kolega ze strachu połknął papierosa, mało jęzora nie poparzył.
No i nas zawiesili. Udaliśmy się z błagalnymi prośbami do Pani Prof. Burdy – szarej eminencji w owych czasach. Załatwiła odwieszenie w zamian za zorganizowanie zabawy choinkowej dla dzieci. Kilkadziesiat czapek z papieru wyfasowalismy. Później zrobiliśmy sobie imprezkę i wszystkim gościom rozdaliśmy czapeczki, ktore nam zostały. Zabawa była przednia.
Oczywiście Pani Prof. Weronika też nawiedzała nasz przybytek. Biliśmy wtedy rekordy ilu zmieści się w jednej kabinie. Nawet były sesje zdjęciowe na te okoliczności.
Profesorem Tworzydło (chyba tak się zwał) nikt nie przejmował się. Gdy odwiedzał nas nawet nie gasiliśmy papierosów. Latem papierosy paliliśmy za krzakami, gdzie toczyło się życie towarzyskie. Tymon Tymański (był jakiś czas uczniem naszej V) zabawiał zgrabną gatką. Prowadziliśmy dyskusje o kierunkach muzycznych, o najnowszych płytach itd. itp. Po naszej maturze krzaki niestety wycięto.
Pewnej zimy Heniu oszalał. Z powodu mrozów prawie wszyscy spóźnialiśmy się. Co by przywołać nas do porządku pewnego dnia Henryk zamknął drzwi wejściowe i wszyscy (uczniowie i nauczyciele) staliśmy na tym mrozie przed szkołą.
Ktoś ulitował się nad nami i weszliśmy do szkoły przez okno jednej z sal na parterze. To był piękny widok jak Panie profesorki niczym górskie kozice wdrapują się i wskakują do szkoły.
Później powtarzał ten numer jeszcze parę razy.
Tomka Zająca pamiętam. Jak mogł to zrobić naszej Basi Kochanej. Chociaż my nie byliśmy lepsi. Byliśmy chyba jej pierwszą i z tego co wiem ostatnią klasą. Po tych wszystkich przygodach jakie jej zafundowaliśmy już nie wzięła żadnego wychowawstwa. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
sos Młodzik

Dołączył: 27 Wrz 2007 Posty: 2
|
Wysłany: 27 Wrz 2007, 12:15 Temat postu: Re: Pod tym względem IVE była najlepsza. |
|
|
Hej
To ja bylem tym policjantem ! Trzeba jeszcze dodac ze kolega z mlodszej klasy przebral sie za amerykanskiego zolnierza i razem zatrzymywalismy auta. To byly czasy patroli milicyjno-wojskowych i wszyscy grzecznie dawali prawa jazdy choc ja mialem na piersi duza gwiazde z napisaem New York Police ! Az w koncu zatrzymalismy auto pelne....prawdziwych policjantow !! Byl zaraz telefon do skoly i na nastepnej przerwie przed szkola stala ktoras z nauczycielek celem...dopilnowania porzadku !
pozdrawiam wszystkich co pamietaja te czasy, a jesli ktos ma ochote napisac to - maciek19652000@yahoo |
|
| Powrót do góry |
|
 |
sos Młodzik

Dołączył: 27 Wrz 2007 Posty: 2
|
Wysłany: 27 Wrz 2007, 12:27 Temat postu: jeszcze o historii z policjantem ! |
|
|
Hej
To ja bylem tym policjantem ! Trzeba jeszcze dodac ze kolega z mlodszej klasy przebral sie za amerykanskiego zolnierza i razem zatrzymywalismy auta. To byly czasy patroli milicyjno-wojskowych i wszyscy grzecznie dawali prawa jazdy choc ja mialem na piersi duza gwiazde z napisaem New York Police ! Az w koncu zatrzymalismy auto pelne....prawdziwych policjantow !! Byl zaraz telefon do skoly i na nastepnej przerwie przed szkola stala ktoras z nauczycielek celem...dopilnowania porzadku !
pozdrawiam wszystkich co pamietaja te czasy, a jesli ktos ma ochote napisac to - maciek19652000@yahoo |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|