Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Początki

Wersja do wydrukuWyślij mailemWersja PDF
Podobno te wakacje dwa miesiące trwały,
I cóż z tego,
gdy nocą szkolne koszmary wracały?
Śniłem o szkole, co na Polankach stoi,
O tej, której każdy gimnazjalista się boi.
"Jednak nie będzie tak źle" w duchu powtarzałem,
Ale tak naprawdę to do końca bardzo się bałem.
Drugiego września zdobyłem się na odwagę
I poszedłem poznać upiorów brygadę.
Już na inauguracji roku szkolnego,
Szoku doznałem nieziemskiego.
Gdy podczas apelu stanowczych komend Pana Szczepaniaka słuchałem,
Sam siebie zapytałem:
"Czy to nie jest wojsko, gdzie ja się dostałem?"
Jednak z błędu wyprowadziła mnie wychowawcy fryzura,
Której nie dopuszcza żadna wojskowa cenzura.
Od następnego dnia już powoli odkrywałem,
że piątka to jest fajna buda,
Do której chodzi dużo klawego luda.

Wojtek "Miki" Mikucki