Niezmiernie rzadko mam okazję pisać o zdarzeniu artystycznym, w którym pojawia się tzw. “lokowanie produktu”. Tym razem jednak postanowiłem, ku zachęcie innych nauczycieli, a także uczniów – wystawić w auli kilka swoich dawnych prac plastycznych. Z perspektywy obecnych uczniów zostały one stworzone w “zamierzchłych czasach” lat 80-tych XX wieku! To okres, gdy kończyłem Liceum Sztuk Plastycznych w Gdyni-Orłowie i czyniłem swoje próby malarskie głównie jako kopie dzieł sztuki, lub ich interpretacje twórcze. Pojawia się zatem i Rembrandt, P. Gauguin i mniej znany Hayez, ale także kultowy do dzisiaj Zdzisław Beksiński. Warsztat i technika, którą wówczas się posługiwałem to farby olejne, plakatowe i akwarele. Moją ambicją i intencją podczas przygotowania tej mini-wystawy było zainspirowanie do odwagi w przynoszeniu i ekspozycji swoich prac uczniów V LO. Mam nadzieję, że niebawem będziemy mogli oglądać w murach szkoły nieznane dotąd prace naszych podopiecznych 🙂 Tymczasem jednak jeszcze ostatni rzut oka na plastyczne wytwory “wczesnego Rześniowieckiego” i… do dzieła!
Krzysztof Rześniowiecki













