Późna jesień w Piątce bywa nostalgiczna, zaczytana, pod znakiem próbnych matur i grożenia miotłą uczniom wnoszącym na butach zapasy błota układające się na schodach wdzięcznym dywanem. Woźna, pani Marysia w grożeniu miotłą jest niezastąpiona, kto tego nie doświadczył, koniecznie musi spróbować…
Tegoroczna jesień postanowiła ubrać Piątkę nieco inaczej niż zwykle. Na szkolne korytarze wdarły się roje nietoperzy, kruków i sów zaprojektowanych przez Igę Kossakowską z klasy II e, a kolorowe witraże na pierwszym piętrze przeszły niezwykłą metamorfozę zaplanowaną przez Martę Kosicką z klasy II b.
Parapety obsiadły dynie i szkoła zmieniła się nie do poznania. W naszej Piątce nawet mroczna jesień jest piękna.
Przy okazji obchodów dnia Dziadów, pod koniec października do Piątki zawitały dziwne istoty. Za ich uchwycenie w kadrze dziękujemy Pawłowi Klein z klasy 3 b































